Brak informacji o procedurze wcześniejszej spłaty i wadliwe rozliczenia – ukryte pułapki banków

Dzisiaj prezentujemy kolejny zarzut, który bardzo często podnosimy w imieniu naszych klientów w sprawach o sankcję kredytu darmowego (SKD).

Zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 16 ustawy o kredycie konsumenckim (u.k.k.), w umowie powinna zostać zawarta jasna informacja o prawie konsumenta do spłaty kredytu przed terminem, a także musi zostać precyzyjnie określona procedura takiej spłaty.

Nasi Klienci często przekazują nam do analizy umowy, w których banki całkowicie pomijają szczegółowe zasady przedterminowej spłaty zobowiązania, ograniczając się do bardzo ogólnych wzmianek. Co więcej, gdy dochodzi już do wcześniejszego uregulowania kapitału, instytucje finansowe często zwlekają z nałożonym na nie obowiązkiem proporcjonalnego zwrotu kosztów okołokredytowych (np. prowizji). Problem eskaluje w momencie, gdy po jakimś czasie konsument chce skorzystać z sankcji kredytu darmowego. Banki często próbują odrzucać takie roszczenia twierdząc, że minął już roczny termin zawity (art. 45 ust. 5 u.k.k.) liczony od dnia spłaty kapitału przez klienta – ignorując fakt, że same nie dokonały prawidłowego, końcowego rozliczenia umowy.

Taki sposób formułowania umów oraz praktyka rozliczeniowa banków stanowią rażące naruszenie przepisów. Konsument w dniu zawierania umowy jest wprowadzany w błąd (bądź wręcz pozbawiany informacji) co do tego, w jaki sposób sprawnie i zgodnie z prawem uwolnić się od kredytu przed czasem. Z kolei sztuczne skracanie terminu na oświadczenie o SKD pozbawia klienta przysługujących mu ustawowych praw. Banki przyznają sobie w ten sposób bezpodstawną korzyść, ukrywając przed konsumentem rzeczywistą procedurę i konsekwencje finansowe rozliczeń.

Kluczowe wnioski z orzecznictwa

Wywody zawarte w wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie z dnia 1 lutego 2022 r. (sygn. akt I C 2961/21) w pełni potwierdzają zasadność podnoszenia przez Nas w takich sytuacjach zarzutu naruszenia obowiązków informacyjnych, a dodatkowo wyznaczają niezwykle korzystny dla konsumentów sposób liczenia terminu na zgłoszenie roszczeń.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa jednoznacznie wskazał, że w dokumencie umowy bank ma bezwzględny obowiązek zamieścić informację o uprawnieniu konsumenta do przedterminowej spłaty w każdym czasie (w całości lub w części), a także precyzyjnie opisać procedurę i rozliczenie takiej spłaty. Pominięcie tych szczegółów stanowi uchybienie, które wprost otwiera drogę do sankcji. Ponadto Sąd przesądził kluczową kwestię: roczny termin na złożenie oświadczenia o SKD (wynikający z art. 45 ust. 5 u.k.k.) rozpoczyna swój bieg dopiero od dnia, w którym bank zwróci konsumentowi proporcjonalną część pobranej prowizji. Dopiero ten moment, a nie sama wpłata kapitału przez konsumenta, oznacza całkowite wykonanie umowy.

W świetle wspomnianego wyroku I C 2961/21, umowa ma w sposób kompletny i rzetelny regulować sytuację prawną konsumenta. Zgodnie z zasadą transparentności, niedopuszczalne jest, aby klient tracił prawo do sankcji z powodu opieszałości instytucji finansowej w zwrocie należnych mu pieniędzy[1]. W literaturze przedmiotu nie budzi wątpliwości, iż uzasadnione jest skorzystanie z sankcji kredytu darmowego w każdym przypadku, gdy naruszono wymagania dotyczące obowiązków informacyjnych związanych z przedterminową spłatą[2].

Ochrona konsumenta jako priorytet

Zapisy lakonicznie traktujące prawo i procedurę wcześniejszej spłaty nie spełniają wymogów ustawy ani dyrektywy 2008/48/WE i nie chronią konsumenta. We wspomnianym orzeczeniu Sąd uznał, że zatajenie lub zniekształcenie przez profesjonalistę procedur prawno-finansowych skutkować musi stwierdzeniem naruszenia, które uprawnia kredytobiorcę do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.

Dla skuteczności sankcji kredytu darmowego nie ma znaczenia to, czy konsument poniósł natychmiastową szkodę w związku z brakiem odpowiednich zapisów. Sankcja wynikająca z art. 45 ust. 1 u.k.k., jako następstwo niewłaściwego postępowania profesjonalisty, musi być dotkliwa na tyle, aby odczuł on skutki swego nieprawidłowego działania oraz nie podejmował nieuczciwych praktyk w przyszłości.

W Unii Europejskiej ochrona konsumentów jest priorytetem – porządek prawny UE zobowiązuje Państwa Członkowskie do wprowadzania rozwiązań eliminujących asymetrię informacyjną. Polski ustawodawca zapewnił „słabszym” stronom zobowiązania potężny instrument – przekształcenie kredytu konsumenckiego w kredyt darmowy w razie nieuczciwego i bezprawnego postępowania przedsiębiorcy[3].

Stanowisko prezentowane przez Nas w sprawach Naszych Klientów przeciwko instytucjom finansowym znajduje zatem silne oparcie w orzecznictwie polskich sądów, czego dowodem jest wyrok SR dla Warszawy-Mokotowa (I C 2961/21).

[1] E. Rutkowska-Tomaszewska, Ochrona konsumenta na rynku usług kredytowych, Warszawa 2023. [2] Tak też T. Czech [w:] Kredyt konsumencki. Komentarz, wyd. IV, LEX/el. 2025, art. 30 oraz art. 45. [3] Por. S. Kaczorowska, A. Kurzyńska-Lipniewicz, Prawne aspekty ochrony konsumenta w Polsce i w Unii Europejskiej, Legnica 2009, s. 5.

Next
Next

Nieprawidłowe określenie całkowitej kwoty kredytu– ukryte koszty i prowizje